Transport i spedycja | Polska | Europa | Azja | Afryka | USA

Rekordowe ceny truskawek w 2026 roku: zbiory najniższe od dziesięcioleci

Pogodowy kataklizm uderza w polskie plantacje

Początek maja, tradycyjnie wyczekiwany przez miłośników krajowych owoców, przynosi w tym roku wyjątkowo niepokojące prognozy dla fanów truskawek. Po serii gwałtownych zjawisk atmosferycznych, które nawiedziły Polskę w ostatnich miesiącach, plantatorzy z województw lubelskiego, mazowieckiego i świętokrzyskiego – głównych regionów uprawy tych owoców – alarmują, że tegoroczne zbiory będą najniższe od ponad czterdziestu lat. Winiarze i sadownicy z innych branż również odczuwają skutki anomalii pogodowych, ale to właśnie truskawki, jako owoc szczególnie wrażliwy na przymrozki i gradobicia, ponoszą największe straty.

Skąd tak dramatyczny spadek podaży?

Główną przyczyną kryzysu są silne, wiosenne przymrozki, które w kwietniu i na początku maja zniszczyły znaczną część kwiatów i zawiązków owoców. W wielu gospodarstwach straty sięgają od 60 do 80 procent planowanych plonów. Dodatkowo, długotrwała susza w okresie kwitnienia oraz lokalne gradobicia w pierwszej dekadzie maja dopełniły dzieła zniszczenia. Według wstępnych szacunków Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach, tegoroczna produkcja truskawek może być o około 40-50 procent niższa w porównaniu do średniej z ostatnich pięciu lat. To oznacza, że konsumenci muszą przygotować się na ceny, które mogą przekroczyć 30-40 złotych za kilogram na targowiskach, a w sklepach detalicznych sięgnąć nawet 50 złotych.

Konsekwencje dla rynku i konsumentów

Tak wysoka cena truskawek wpłynie nie tylko na budżety domowe, ale także na cały łańcuch dostaw, od przetwórstwa po handel. Producenci dżemów, soków i mrożonek już teraz sygnalizują, że będą zmuszeni do ograniczenia produkcji lub podniesienia cen swoich wyrobów. Dla wielu małych gospodarstw rodzinnych, które utrzymują się głównie z uprawy truskawek, tegoroczny sezon może okazać się finansową katastrofą. „To najgorszy sezon od czasu, gdy przejąłem gospodarstwo po ojcu w latach 80. Z 10 hektarów truskawek, które normalnie dają około 40 ton owoców, w tym roku zbierzemy może 5 ton” – mówi pan Marek, plantator z okolic Grójca, w rozmowie z naszym serwisem. „Ceny na pewno będą rekordowe, ale to dla nas żadna pociecha, bo przy takich stratach nie pokryjemy nawet kosztów produkcji” – dodaje.

Co z importem i alternatywami?

W obliczu krajowego deficytu, sieci handlowe zapewne zwiększą import truskawek z Hiszpanii, Grecji czy Maroka. Jednak owoce te, transportowane na duże odległości, są nie tylko droższe, ale często mniej aromatyczne i mniej trwałe. Eksperci radzą konsumentom, aby w tym sezonie rozważyli zakup mrożonych owoców, które mogą być tańsze i dostępne przez cały rok, a także poszukiwali lokalnych, mniejszych gospodarstw, które mogą zaoferować niższe ceny za bezpośrednią sprzedaż z pola. Sytuacja na rynku truskawek w 2026 roku jest wyraźnym sygnałem, jak zmiany klimatyczne i ekstremalne zjawiska pogodowe wpływają na bezpieczeństwo żywnościowe i ceny podstawowych produktów.

Foto: images.pexels.com


📷 Galeria zdjęć