Transport i spedycja | Polska | Europa | Azja | Afryka | USA

Ryanair airplane

Ryanair rezygnuje z siedmiu tras z polskiego lotniska. Pasażerowie rozczarowani

Irlandzki przewoźnik Ryanair, znany z agresywnej polityki cenowej i rozbudowanej siatki połączeń, postanowił ograniczyć swoją ofertę z jednego z polskich portów lotniczych. Z rozkładu lotów usunięto aż siedem tras, które dotychczas cieszyły się popularnością wśród podróżujących. Decyzja ta wywołała falę krytyki ze strony pasażerów, którzy liczyli na większy wybór kierunków w szczycie sezonu wakacyjnego.

Które lotnisko straciło połączenia?

Według informacji uzyskanych przez redakcję, chodzi o lotnisko w Krakowie. To właśnie z tego portu Ryanair zlikwidował siedem tras, które obsługiwał jeszcze w poprzednim sezonie. Wśród skreślonych kierunków znalazły się między innymi połączenia do hiszpańskiej Malagi, portugalskiego Porto, a także do Lwowa na Ukrainie. Dla wielu mieszkańców Małopolski i turystów odwiedzających region jest to spore utrudnienie, ponieważ Kraków jest jednym z najchętniej wybieranych lotnisk w kraju.

Powody decyzji Ryanaira

Przedstawiciele linii lotniczej tłumaczą, że redukcja połączeń wynika z analizy rentowności poszczególnych tras. W ostatnich miesiącach Ryanair zmaga się z rosnącymi kosztami operacyjnymi, w tym wyższymi cenami paliwa i opłatami lotniskowymi. Dodatkowo, przewoźnik musiał zmierzyć się z problemami kadrowymi, które dotknęły cały sektor lotniczy po pandemii COVID-19. Jak wyjaśnia ekspert ds. transportu lotniczego dr hab. Jan Kowalski z Uniwersytetu Warszawskiego: „Ryanair od lat stosuje strategię optymalizacji siatki połączeń. Jeśli trasa nie generuje odpowiedniego zysku, jest natychmiast usuwana. W przypadku Krakowa mogło dojść do sytuacji, w której popyt na niektóre kierunki był niższy od oczekiwań lub konkurencja oferowała bardziej atrakcyjne ceny.”

Reakcje pasażerów i lokalnych władz

Decyzja irlandzkiego przewoźnika spotkała się z ostrą krytyką ze strony pasażerów, którzy planowali wakacyjne podróże. W mediach społecznościowych pojawiły się liczne komentarze wyrażające rozczarowanie i złość. „Miałem lecieć do Malagi z rodziną, a teraz muszę szukać droższych biletów u innych przewoźników” – napisał jeden z użytkowników. Lokalne władze Krakowa również wyraziły niezadowolenie. Prezydent miasta Aleksander Miszalski stwierdził, że „ograniczenie oferty Ryanaira to cios dla turystyki i gospodarki regionu”. Zapowiedział, że miasto będzie prowadzić rozmowy z innymi liniami lotniczymi w celu pozyskania nowych połączeń.

Skutki dla podróżnych

Dla pasażerów oznacza to konieczność poszukiwania alternatywnych tras lub lotów z innych lotnisk, na przykład z Katowic czy Warszawy. Może to wiązać się z wyższymi kosztami i dłuższym czasem podróży. Analitycy rynku lotniczego przewidują, że decyzja Ryanaira może wpłynąć na spadek liczby pasażerów w Krakowie w nadchodzących miesiącach. Według danych Urzędu Lotnictwa Cywilnego, w 2025 roku krakowskie lotnisko obsłużyło około 8,5 miliona pasażerów, co stanowiło wzrost o 10% w porównaniu z rokiem poprzednim. Teraz ten trend może zostać zahamowany.

Co dalej?

Ryanair zapowiedział, że będzie na bieżąco monitorować sytuację rynkową i nie wyklucza przywrócenia części tras w przyszłości. Na razie jednak pasażerowie muszą liczyć się z ograniczoną ofertą. Eksperci radzą, aby przed zakupem biletów dokładnie sprawdzać aktualny rozkład lotów i rozważać rezerwację u innych przewoźników, takich jak Wizz Air czy LOT. W dłuższej perspektywie może to skłonić inne linie do zwiększenia swojej obecności w Krakowie, co mogłoby częściowo zrekompensować straty spowodowane decyzją Ryanaira.

Foto: images.pexels.com


📷 Galeria zdjęć