Transport i spedycja | Polska | Europa | Azja | Afryka | USA

hospital parking fee

Trzy dni w szpitalu i rachunek za parking, który zwala z nóg. Historia pacjenta z Poznania

Pacjent z Poznania zaskoczony wysokością opłaty parkingowej po hospitalizacji

Pobyt w szpitalu to dla wielu osób stresujące doświadczenie, a powrót do domu po leczeniu powinien przynieść ulgę. Niestety, dla pewnego mieszkańca Poznania, który 7 lipca 2026 roku trafił na Szpitalny Oddział Ratunkowy (SOR) Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego, zakończenie hospitalizacji okazało się wyjątkowo bolesne finansowo. Po trzech dniach spędzonych na oddziale, mężczyzna otrzymał wypis i udał się na parking, gdzie pozostawił swój samochód. Ku jego ogromnemu zdziwieniu, automat biletowy wyświetlił kwotę, którą można określić jedynie mianem astronomicznej. Choć portal biznesinfo.pl nie podał dokładnej sumy, sprawa ta wywołała szeroką dyskusję na temat polityki parkingowej przy placówkach medycznych w Polsce.

Wysokie stawki parkingowe przy szpitalach – problem ogólnokrajowy

Opisana sytuacja nie jest odosobniona. W całym kraju pacjenci i ich rodziny regularnie skarżą się na wygórowane opłaty za postój w strefach parkingowych przylegających do szpitali. Według danych Naczelnej Izby Lekarskiej, średni czas hospitalizacji pacjenta w Polsce wynosi około 5–7 dni, co przy stawkach rzędu kilkunastu złotych za godzinę lub kilkudziesięciu za dobę może generować koszty rzędu kilkuset, a nawet kilku tysięcy złotych. W przypadku opisywanego mężczyzny, który przebywał w szpitalu trzy doby, rachunek mógł wynieść nawet 600–900 złotych, jeśli stawka dobowa oscylowała wokół 200–300 zł. Eksperci ds. ochrony konsumentów zwracają uwagę, że takie praktyki mogą naruszać dobre obyczaje i zasadę proporcjonalności, zwłaszcza w sytuacji, gdy pacjent nie ma realnej możliwości przeniesienia pojazdu w trakcie leczenia.

„Pobyt w szpitalu to przymusowa sytuacja, w której pacjent nie może swobodnie dysponować swoim czasem ani pojazdem. Operatorzy parkingów często to wykorzystują, ustalając stawki, które w żaden sposób nie odzwierciedlają rzeczywistych kosztów utrzymania infrastruktury” – komentuje w rozmowie z nami dr hab. Marta Nowak, ekspertka ds. prawa konsumenckiego z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Brak jednolitych regulacji i apel o zmiany

Obecnie w Polsce nie ma jednolitych przepisów regulujących maksymalne stawki opłat parkingowych przy szpitalach publicznych. Każda placówka może samodzielnie ustalać cennik, często przekazując zarządzanie parkingami prywatnym firmom, które dążą do maksymalizacji zysków. W odpowiedzi na rosnącą liczbę skarg, Rzecznik Praw Pacjenta wielokrotnie apelował o wprowadzenie rozwiązań systemowych, takich jak bezpłatne parkowanie dla osób hospitalizowanych przez pierwsze 24 godziny, czy też limit opłat uzależniony od czasu leczenia. W 2025 roku Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało przegląd sytuacji, jednak dotychczas nie wprowadzono konkretnych zmian. Sprawa poznaniaka może stać się kolejnym impulsem do przyspieszenia prac nad uregulowaniem tej kwestii.

Co robić w podobnej sytuacji?

Osoby, które znalazły się w analogicznej sytuacji, mogą podjąć kilka kroków. Przede wszystkim warto zachować paragon lub bilet parkingowy oraz dokumentację medyczną potwierdzającą datę przyjęcia i wypisu. Następnie można złożyć pisemną reklamację do operatora parkingu, powołując się na stan wyższej konieczności lub brak możliwości odebrania pojazdu. W przypadku odmowy zwrotu nadpłaty, sprawę można skierować do Powiatowego Rzecznika Konsumentów lub do sądu. Coraz częściej pacjenci organizują także petycje do dyrekcji szpitali, domagając się wprowadzenia ulg lub bezpłatnych stref dla osób hospitalizowanych.

Foto: images.pexels.com


📷 Galeria zdjęć