Warszawska prokuratura postawiła zarzuty znanej piosenkarce Dorocie R. w sprawie promowania suplementów diety, które miały rzekomo leczyć chorobę Hashimoto. Śledztwo dotyczy kampanii reklamowej, w której artystka zachwalała żelki o właściwościach leczniczych, co może naruszać przepisy o odpowiedzialności karnej za wprowadzanie w błąd konsumentów.
Szczegóły sprawy
Jak ustalono, chodzi o produkty, którym przypisywano zdolność do łagodzenia objawów Hashimoto – autoimmunologicznej choroby tarczycy. Zgodnie z polskim prawem, suplementy diety nie mogą być reklamowane jako środki lecznicze, a jedynie jako uzupełnienie diety. Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi postępowanie w kierunku artykułu 7 ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia, który zakazuje stosowania nieprawdziwych informacji o właściwościach zdrowotnych produktów.
Konsekwencje prawne
Dorocie R. grozi kara grzywny, ograniczenia wolności, a nawet pozbawienia wolności do lat 2. Sprawa ta wpisuje się w szerszy trend walki z nieuczciwą reklamą w branży wellness. W ostatnich latach podobne zarzuty usłyszało kilku influencerów promujących „cudowne” preparaty na odchudzanie czy wzmocnienie odporności.
Według prawników specjalizujących się w prawie konsumenckim, reklamodawcy często wykorzystują lukę w świadomości odbiorców, którzy mylą suplementy z lekami. „To nie tylko kwestia naruszenia przepisów, ale przede wszystkim zagrożenie dla zdrowia publicznego” – podkreśla adwokat Anna Kowalska.
Kontekst branżowy
Rynek suplementów diety w Polsce wart jest ponad 6 miliardów złotych rocznie, a wiele firm stosuje agresywne strategie marketingowe z udziałem celebrytów. Eksperci apelują o zaostrzenie kontroli nad treściami reklamowymi, zwłaszcza gdy dotyczą one chorób przewlekłych, takich jak Hashimoto, które dotyka około 5% populacji.
Foto: images.pexels.com
📷 Galeria zdjęć


