Nadchodzi ekstremalna fala upałów
Według najnowszych prognoz meteorologicznych, w drugiej dekadzie lipca 2026 roku Polska znajdzie się w zasięgu wyjątkowo gorącej masy powietrza znad Afryki Północnej. Modele numeryczne przewidują, że temperatura maksymalna może lokalnie osiągnąć nawet 42-43 stopnie Celsjusza, co stanowiłoby absolutny rekord termiczny dla naszego kraju. Obecny rekord, wynoszący 40,2°C, padł 29 lipca 1921 roku w Prószkowie koło Opola – nowa prognoza sugeruje, że ten historyczny wynik może zostać pobity.
Skąd tak wysokie temperatury?
Główną przyczyną spodziewanego skoku rtęci jest układ wyżowy znad Morza Śródziemnego, który będzie zasysać rozgrzane powietrze z Sahary. Dodatkowo, brak zachmurzenia i długi dzień (ponad 16 godzin nasłonecznienia) sprawią, że grunt i infrastruktura miejska będą się silnie nagrzewać, co w nocy ograniczy wychładzanie. Synoptycy z IMGW ostrzegają, że podobne zjawiska stają się w Europie Środkowej coraz częstsze – od 2010 roku liczba dni z temperaturą powyżej 35°C wzrosła w Polsce o około 40%.
Skutki dla ludzi i gospodarki
„Upały powyżej 40 stopni to nie tylko dyskomfort, ale realne zagrożenie życia, zwłaszcza dla seniorów, dzieci i osób z chorobami układu krążenia. Konieczne jest uruchomienie systemu ostrzegania i punktów chłodzenia w miastach” – podkreśla dr hab. Katarzyna Bieńkowska, klimatolog z Uniwersytetu Warszawskiego.
Gorąco wpłynie także na infrastrukturę: tory kolejowe mogą się wyginać (zjawisko „wyboczenia szyn”), asfalt na drogach topić, a sieć energetyczna przeciążać z powodu masowego użycia klimatyzatorów. W rolnictwie spodziewane są dalsze straty w plonach kukurydzy i buraków, szczególnie na południu i wschodzie kraju. Władze samorządowe już teraz rozważają wprowadzenie zakazu podlewania ogródków wodą z sieci oraz ograniczenia w ruchu ciężarówek w najgorętszych godzinach.
Kiedy dokładnie i gdzie będzie najgoręcej?
Najwyższe temperatury, według modelu ECMWF, mogą wystąpić między 15 a 20 lipca. Najbardziej zagrożone regiony to województwa: dolnośląskie, opolskie, śląskie i małopolskie, gdzie słupki rtęci mogą przekroczyć 40°C. W centrum i na północy termometry wskażą od 35 do 38°C. Nocą temperatura może nie spaść poniżej 25°C, co oznacza tzw. tropikalne noce. Władze sanitarne apelują o przygotowanie zapasów wody i unikanie przebywania na słońcu w godzinach 11:00-16:00.
To już kolejna fala upałów w tym roku – poprzednia, w czerwcu, przyniosła temperatury do 37°C i spowodowała kilkadziesiąt interwencji pogotowia z powodu omdleń i udarów cieplnych. Jeśli prognozy się potwierdzą, będziemy mieli do czynienia z najgorętszym tygodniem w historii pomiarów w Polsce.
Foto: images.pexels.com
📷 Galeria zdjęć


