Już od piątku 24 kwietnia właściciele pojazdów w Polsce muszą liczyć się z wyższymi kosztami tankowania. Minister energii opublikował w Monitorze Polskim oficjalne obwieszczenie, które ustala nowe, maksymalne ceny paliw na stacjach benzynowych w całym kraju. To bezpośrednia odpowiedź na zmieniającą się sytuację na globalnych rynkach surowców oraz korekty kursu złotego.
Nowe stawki, które wejdą w życie w piątek, wyznaczają górną granicę, której nie mogą przekroczyć ani duże koncerny, ani lokalne stacje. Oznacza to, że koszt litra benzyny bezołowiowej 95 oraz oleju napędowego wzrośnie średnio o kilkanaście groszy w porównaniu z poprzednim tygodniem. Dla przeciętnego kierowcy, który tankuje raz w tygodniu, oznacza to wydatek wyższy nawet o 10–15 złotych miesięcznie.
Dlaczego ceny rosną?
Głównymi przyczynami podwyżek są utrzymujące się wysokie notowania ropy naftowej na giełdzie w Londynie oraz osłabienie polskiej waluty wobec dolara amerykańskiego. Ponadto, w ostatnich tygodniach wzrosły marże rafineryjne, co przekłada się na wyższe ceny hurtowe. Eksperci z branży paliwowej zwracają uwagę, że obecny trend może się utrzymać co najmniej do końca maja, jeśli sytuacja geopolityczna w regionie Bliskiego Wschodu nie ulegnie poprawie.
„To efekt splotu kilku niekorzystnych czynników. Przede wszystkim mamy do czynienia z sezonowym wzrostem popytu na paliwa w okresie przedwakacyjnym, co naturalnie winduje ceny. Do tego dochodzi polityka OPEC+, która ogranicza wydobycie, oraz niepewność związana z sankcjami na rosyjskie surowce” – mówi analityk rynku paliw, dr inż. Marek Kowalski z Instytutu Energetyki w Warszawie.
Co oznaczają limity dla kierowców?
Nowe limity to mechanizm ochronny, który ma zapobiec spekulacyjnym podwyżkom. W praktyce oznacza to, że stacje benzynowe nie mogą ustalać cen wyższych niż te ogłoszone w Monitorze Polskim. Jednak w wielu regionach Polski, szczególnie na obszarach wiejskich i przy autostradach, ceny i tak zbliżą się do dopuszczalnego pułapu. Według danych z ostatnich miesięcy, najtańsze paliwo tradycyjnie dostępne jest na stacjach sieci dyskontowych oraz w województwach lubelskim i podkarpackim, gdzie konkurencja jest większa.
Jak się przygotować?
Kierowcom, którzy chcą zminimalizować wydatki, eksperci radzą tankować jeszcze w czwartek wieczorem, przed wejściem w życie nowych stawek. Warto również korzystać z programów lojalnościowych i kart paliwowych, które oferują zniżki. Długoterminowo, najlepszym rozwiązaniem jest zmiana stylu jazdy na bardziej ekonomiczną oraz regularne sprawdzanie ciśnienia w oponach, co może obniżyć spalanie nawet o 5–10%.
Nowe ceny paliw to kolejny sygnał, że stabilizacja na rynku paliwowym jest jeszcze odległa. Ministerstwo Energii zapowiada comiesięczne przeglądy stawek, a kierowcy muszą przygotować się na dalsze wahania w nadchodzących tygodniach.
Foto: images.pexels.com
📷 Galeria zdjęć


