Transport i spedycja | Polska | Europa | Azja | Afryka | USA

Dino store receipt

Paragon sprzed 10 lat z Dino pokazuje, jak bardzo wzrosły ceny żywności w Polsce

Porównanie cen artykułów spożywczych w Dino na przestrzeni dekady

W sieci pojawiło się zestawienie, które unaocznia skalę inflacji w sektorze spożywczym. Klientka jednej z placówek Dino odnalazła paragon z czerwca 2016 roku, a następnie udała się do tego samego sklepu, by nabyć możliwie najbardziej zbliżone produkty. Efekt to różnica rzędu kilkudziesięciu procent, która odzwierciedla ogólnokrajowe trendy cenowe.

Co było na starym paragonie?

Zachowany dowód zakupu obejmował podstawowe artykuły: bochenek chleba, paczkowaną wędlinę, kilogram pomidorów, mleko oraz masło. W 2016 roku łączny koszt tych produktów wynosił około 25 złotych. Dziś, za identyczny zestaw, trzeba zapłacić blisko 45 złotych. Oznacza to wzrost o około 80% w ciągu dziesięciu lat.

Dlaczego ceny tak mocno wzrosły?

Eksperci wskazują na kilka kluczowych przyczyn. Przede wszystkim wzrosły koszty energii, paliw i nawozów, co bezpośrednio przełożyło się na ceny surowców rolnych. Dodatkowo, w ostatnich latach obserwujemy wzrost płacy minimalnej i kosztów pracy w handlu, które są przerzucane na konsumentów. Nie bez znaczenia pozostaje również wzrost podatku VAT na żywność, który w 2016 roku wynosił 5%, a obecnie (po okresie tarcz antyinflacyjnych) wrócił do 5%, ale przez pewien czas obowiązywała stawka 0%, co sztucznie zaniżało ceny.

„Paragon z Dino to świetna ilustracja tego, co ekonomiści nazywają szokiem podażowym. Ceny surowców rolnych w 2022 roku wystrzeliły w górę, a choć później nieco spadły, to już nie wróciły do poziomów sprzed pandemii” – komentuje dr hab. Anna Kowalska, ekonomistka z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.

Jakie produkty zdrożały najbardziej?

Z analizy wynika, że największy skok cenowy dotyczył masła – z 3,50 zł za kostkę w 2016 roku do około 6,50 zł obecnie. Pomidory, które w sezonie letnim kosztowały 4 zł za kilogram, teraz kosztują średnio 7-8 zł. Wędlina podrożała z 8 zł na 14 zł za 200-gramowe opakowanie. Chleb utrzymał się na względnie stabilnym poziomie – z 2,50 zł wzrósł do 3,80 zł.

Wnioski dla konsumentów

Porównanie pokazuje, że realna siła nabywcza Polaków, mimo wzrostu wynagrodzeń, w sektorze spożywczym znacząco spadła. Eksperci radzą, by szukać oszczędności w zakupach promocyjnych oraz wybierać produkty sezonowe, które są tańsze. W dłuższej perspektywie, aby utrzymać budżet domowy, warto także rozważyć zmianę nawyków żywieniowych na korzyść tańszych zamienników, takich jak rośliny strączkowe zamiast drogiego mięsa.

Foto: images.pexels.com


📷 Galeria zdjęć