Transport i spedycja | Polska | Europa | Azja | Afryka | USA

butter promotion

Rynkowa pułapka w promocyjnym maśle? Eksperci ostrzegają przed konsekwencjami

Promocje na masło – czy to na pewno okazja?

W ostatnich tygodniach w wielu polskich sieciach handlowych pojawiły się promocje na masło, które obniżają jego cenę do poziomu kilku złotych za kostkę. Z pozoru wygląda to jak doskonała okazja dla konsumentów, ale eksperci rynku spożywczego wskazują, że za niską ceną kryje się przemyślana strategia dużych graczy. Zjawisko to może mieć poważniejsze skutki niż tylko chwilowe obniżenie rachunków za zakupy.

Kto tak naprawdę zyskuje na tanim maśle?

Według analityków rynku spożywczego, sieci handlowe często stosują taktykę tzw. „loss leadera”, czyli sprzedaży produktu poniżej kosztów, aby przyciągnąć klientów do sklepu. W przypadku masła, które jest podstawowym artykułem spożywczym, taka strategia może być szczególnie skuteczna. Klienci, którzy przyjdą po promocyjne masło, często robią również inne zakupy, co rekompensuje sklepowi straty na tym jednym produkcie. Jak podkreślają eksperci z Instytutu Badań Rynku Spożywczego, w dłuższej perspektywie takie praktyki mogą prowadzić do zniekształcenia konkurencji i wyeliminowania mniejszych producentów, którzy nie są w stanie konkurować z gigantami.

Skutki dla całej gospodarki

Długotrwałe utrzymywanie niskich cen masła może mieć negatywny wpływ na cały łańcuch dostaw. Producenci mleka, którzy już teraz borykają się z rosnącymi kosztami produkcji, mogą być zmuszeni do obniżania cen skupu, co z kolei uderzy w rolników. W skrajnych przypadkach może to doprowadzić do zmniejszenia pogłowia krów mlecznych i wzrostu importu tańszego masła z zagranicy, co wpłynie na bezpieczeństwo żywnościowe kraju. Eksperci przestrzegają, że konsumenci, którzy dziś cieszą się niskimi cenami, w przyszłości mogą zapłacić znacznie więcej – nie tylko w sklepie, ale i w postaci wyższych podatków na dopłaty do rolnictwa.

– „To, co dziś wydaje się okazją, jutro może okazać się kosztownym błędem. Systematyczne obniżanie cen poniżej opłacalności produkcji to prosta droga do uzależnienia się od importu i upadku rodzimych producentów” – komentuje w rozmowie z nami dr hab. Andrzej Kowalski, ekonomista specjalizujący się w rynku żywności.

Co radzą eksperci?

Zdaniem specjalistów, konsumenci powinni zachować zdrowy rozsądek i nie kierować się wyłącznie ceną. Warto zwracać uwagę na pochodzenie masła i wspierać lokalnych producentów, nawet jeśli ich produkty są nieco droższe. Długofalowo takie podejście może przyczynić się do stabilizacji rynku i ochrony miejsc pracy w sektorze mleczarskim. Organizacje branżowe apelują również do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o przyjrzenie się praktykom promocyjnym największych sieci handlowych.

Foto: images.pexels.com


📷 Galeria zdjęć