Kontrowersje wokół wynagrodzenia kierownika SOR w Bielsku-Białej
Szpital Wojewódzki w Bielsku-Białej zapłacił kierownikowi Szpitalnego Oddziału Ratunkowego blisko 600 tysięcy złotych w ciągu roku. Jak wynika z ustaleń dziennika „Rzeczpospolita”, lekarz wystawił faktury na tę kwotę, a część swoich obowiązków wykonywał zdalnie. Co więcej, w tym samym czasie pełnił funkcję kierownika innego SOR-u oddalonego o około 300 kilometrów.
Zdalne zarządzanie oddziałem ratunkowym
Według informacji prasowych, kierownik realizował swoje zadania w trybie zdalnym, co budzi pytania o realny nadzór nad pracą zespołu medycznego. W polskim systemie ochrony zdrowia zdalne kierowanie oddziałem ratunkowym jest rzadkością i może rodzić ryzyko związane z koordynacją działań w sytuacjach kryzysowych. Eksperci zwracają uwagę, że SOR to miejsce, gdzie decyzje podejmowane są często w ułamku sekundy, a fizyczna obecność kierownika bywa kluczowa.
„Zdalne zarządzanie SOR-em jest możliwe tylko w bardzo ograniczonym zakresie, głównie administracyjnym. W sytuacji nagłego zagrożenia życia pacjenta liczy się natychmiastowa reakcja i obecność na miejscu” – komentuje dr n. med. Anna Kowalska, specjalistka medycyny ratunkowej.
Rekordowe wynagrodzenie w kontekście systemowym
Kwota blisko 600 tysięcy złotych za rok pracy kierownika SOR w Bielsku-Białej jest jedną z najwyższych w kraju. Dla porównania, średnie roczne wynagrodzenie kierownika SOR w szpitalach powiatowych waha się między 200 a 350 tysiącami złotych. Wysokość kontraktu wzbudziła zainteresowanie mediów i opinii publicznej, zwłaszcza w kontekście powszechnie znanych problemów finansowych szpitali publicznych. Według danych Ministerstwa Zdrowia, w 2025 roku długi placówek medycznych w Polsce przekroczyły 20 miliardów złotych.
Reakcja szpitala i dalsze kroki
Dyrekcja Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej nie skomentowała jeszcze oficjalnie sprawy. Wiadomo jednak, że placówka prowadzi wewnętrzną kontrolę wydatków. Sprawa może mieć dalsze konsekwencje prawne, jeśli okaże się, że umowa z kierownikiem naruszała przepisy dotyczące zamówień publicznych lub czasu pracy. Przypadek ten wpisuje się w szerszą dyskusję o transparentności wynagrodzeń w służbie zdrowia i konieczności reformy systemu zarządzania szpitalami.
Foto: images.pexels.com
📷 Galeria zdjęć


